Radar ARS pokazał swoją mocW niedzielę, o godzinie 4.10 nad ranem, Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa w Gdyni odebrała sygnał SOS z jachtu, na którego pokładzie znajdowało się czterech żeglarzy. Jednostke dryfowała zaś dwóch członków załogi wypadło za burtę. Na Morzu Bałtyckim szalał wówczas sztorm o sile około 10 stopni w skali Beauforta i warunki pogodowe nie pozwalały na użycie śmigłowca ratunkowego. Poproszona o pomoc Marynarka Wojenna zdecydowała się wysłać na poszukiwania z lotniska w Siemirowicach pod Lęborkiem samolot An-28 Bryza, wyposażony w radar ARS- 400. Przeprowadzono z jego pomocą skuteczną akcję poszukiwawczą. Jej efektem było odnalezienie dwóch żeglarzy, których sztormowa fala zmyła z pokładu brytyjskiego jachtu „Malay Girl”.Samolot naprowadził jednostkę Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (MSPiR) na dokładną pozycję, na której znajdowali się rozbitkowie. Rozbitków zlokalizowano o godz. 6.19 około 500 metrów od brzegu, na wysokości latarni morskiej w Stilo. Akcja poszukiwawcza prowadzona w bardzo trudnych warunkach pogodowych, zakończyła się szybkim odnalezieniu poszkodowanych gdyż w rejon poszukiwań wysłano samolot wyposażony w radar ARS -400. Urządzenie to, wyprodukowane w Przemysłowym Instytucie Telekomunikacji S.A. (PIT S.A.) w Warszawie, pozwala na dokładne przeszukiwanie obszaru o dużej powierzchni oraz skuteczną analizę sygnału mimo znacznych zakłóceń Lotnicy w Siemirowicach dysponuje obecnie także prototypową wersją samolotu w wersji Bryza 1RM/Bis, z całkowicie nową generacją radaru ARS-400, ukończoną w 2008 roku. Od tego roku planowana jest przez MON modernizacja siedmiu samolotów Bryza 1R. Bliższe informacje o wypadku także na stronie: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,8174739,Akcja_ratunkowa_na_Baltyku__Zeglarze_uratowani.html
|

